Najnowsze komentarze
 
2016-01-11 15:57
wakacje16 do wpisu:
Chorwacja - wspomnienie młodości
Casa en Sol, to zespół pasjonatów Hiszpanii, a zarazem profesjonalistów w zakresie pośrednictwa[...]
 
2011-06-17 22:48
windykacja. do wpisu:
to ja
To prawda, nie ma co ryzykować na siłę i bez asekuracji, bo później można się z długów nie wypłacić.
 
2011-06-17 17:43
kredyty hipoteczne forum do wpisu:
to ja
łatwo powiedzieć, firmę założyć... Człowiek boi się i o tym pomyśleć aby miał pracę rzucać[...]
 



 
 



Kategorie
 
Ogólne
 




Ulubione blogi


Archiwum
 
Rok 2010
 


2010-10-25 19:44
 Oceń wpis
   

jaka jestem wściekła na mojego męża, że aż sie we mnie gotuje. Wrrrrr.....

Wyobraźcie sobie, że mój małżonek chcąc zrobić niespodziankę mnie i naszemu dziecku kupił w ten weekend psa! Pieseczek szczeniaczek słodziuteńki - rasy cocker spaniel. Psinka ma 4 miesiące i jest osobnikiem płci żeńskiej i póki co w dalszym ciągu nie mamy dla niej imienia. A szukamy czegoś niebanalnego, ale psiego.

Pewnie zastanawiacie się dlaczego taka jestem na tego mojego męża wściekła????? Otóż często wyjeżdżaliśmy spotonanicznie na różnego rodzaju wyjazdy, wczasy last minute czy też weekendy. Czasami wyjazdy te były z dzieckiem, ale często tez wyjeżdżaliśmy tylko we dwoje a dziecko było w tym czasie u babci.

Zaczęlismy już jakiś czas temu planować nasz letni wypoczynek. Chcieliśmy wyjechać do jakiegoś egzotycznego kraju, a tak teraz to co nam zostaje podróż tylko gdzieś blisko. Niestety pieska nie możemy podrzucić do babci z uwagi na jej alergię w kierunku futrzaków :( w związku z czym gdzieś daleko na pewno się nie ruszymy i możliwe, że będzie to Polska - bo tak szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie mojego męża sprzątającego psie kupki gdzieś w Europie :).

I znowu cały problem zostaje na mojej głowie. Zaczęłam już nawet szukać i odkryłam, że istnieją psie hotele a nawet można zarezerwować wczasy z psem. Prowadzę teraz intensywne poszukiwania kwatery, która nas z takim psiakiem przyjmie, więc zobaczymy co z tego wyjdzie.

Z jednej strony jestem wściekła, że kupił ją bez porozumienia ze mną z drugiej jak widzę, jak mały z nią szaleje to nie mam serca sie jej pozbywać. I taki mój los. :(

 
2010-10-22 19:40
 Oceń wpis
   

kiedy zamykam oczy wracam pamięcią do czasu spędzonego w Chorwacji. Te kilka miesięcy spędzonych w tym kraju na zawsze zmieniło moje życie. Pamiętam mój przyjazd tam po kilkunastu godzinach w autokarze nareszcie wysiadam przed hotelem, idę do gabinetu dyrektora, który ma mnie zapoznać z pracą i moimi nowymi obowiązkami. Ale nie o tym będę Wam pisać. Spróbuję przybliżyc Wam kraj, mentalność ludzi i to co warto zobaczyć.

Mnie najbardziej zachwycił kompleks 16 Jezior Plitwickich. Są to przepiekne turkusowe jeziora kaskadowe połączone licznymi wodospadami. Park, w którym sie znajdują został załozony  w 1949 roku. Co zaskakujące w Plitwicach to to, że pomimo niezwykle czystej wody nie ma tam zbyt wielu gatunków ryb. Kobietom, które boją sie wszelkich gadów odradzam rozglądanie sie dokładnie na boki z uwagi na dużą ilość występujących tam gadów.

Chorwacja ma do zaoferowania dla każdego indywidualną formę wypoczynku. Miłośnicy pieszych oraz górskich wędrówek znajda cos dla siebie. Natomiast dla tych, dla których żywiołem jest woda polecam wcześniej zrobienie kursu nurkowego. Wspaniała przejrzysta woda, która w niektórych rejonach ma 50 m a w innych 250 czy też 1300 metrów głębokości. 

Co wiedzać? - najkrócej mogłabym powiedzieć, że wszystko. Jeździć, wiedzać, podziwiać wspaniałe zabytki. Czy moge cos polecić, tak wspaniała wyspa Hvar pachnąca lawenda jak Toskania. Split z pałacem Dioklecjana czy dzwonnicą. Wyspa Rab słynąca w wyrobów z masy perłowej. Nie można zapomnieć o Dubrovniku, przeżywającym co roku inwazję turystów, ale zobaczyc obowiązkowo trzeba. Chorwacja to nie tylko Dubrownik, Split, Plitwice i zabytki, Chorwacje trzeba też smakować. Tak bo Chorwacja to też różnego rodzaju smaki, smaki wspaniałych, świeżych owoców morza i ryb. Pachnące grilowane mięsa, szczególnie smakuje baranina. A świeże owoce jak figi czy pistacje prosto z drzewa nigdy nie będą Wam już smakowac ze sklepu.....

Jak wyjedziecie, proszę wyłączcie telefon, odetnijcie sie od internetu, smakujcie Chorwacje wszystkimi zmysłami. Poznajcie miejscowych ludzi, to mili, serdeczni i ciepli gospodarze, a ich natura jakże bardzo podobna do naszej.

Moje wspomnienia z Chorwacją są wspaniałe, gdy myśle o tym czasie tam spędzonym to w oku zawsze pojawi się łezka tęsknoty. Życzę, aby Wasze podróże były równie owocne jak moje.

A może też macie takie wspomnienia? hmmm......

 
2010-10-21 19:29
 Oceń wpis
   

hmmm...... zastanawiam się od czego by tutaj zacząć - moją historię....??????

Sama nie wiem po co to wszystko zamierzam napisać - chyba, żeby sprawdzić czy ktoś to czyta, więc zobaczymy.

Co by tu o mnie powiedzieć.... - urodzona jako owoc miłości rodziców... dalej już standard. Przedszkole, szkoła, liceum, studia, praca w korporacji, mąż, dzieci.

Plan na przyszłość w dobrym zdrowiu emerytka siedząca na fotelu bujanym przed kominkiem, czytająca ulubione pismo kobiece Twój Styl.

Praca w korporacji to nic pasjonującego, ciągle ten sam schemat, spotkania, zadania i wiecznie niezadowolony szef. Standardowy schemat dnia praca - dom, dom - praca i tak ciągle. A kiedyś kiedy człowiek był młody miało się pasje, czas na nie, plany, marzenia. Tyle się wtedy chciało i tyle się działo. A teraz brak czasu na wszystko, na dom, na rodzinę, przyjaciół. Jak sięgam pamięcią wstecz, zawsze byłam aktywna, a teraz, aż wstyd sie przyznać. Moja aktywność ogranicza się do wyjścia dwa razy w miesiącu na siłownię (jak dobrze pójdzie i jak mnie mąż zmobilizuje) i od czasu do czasu wyjścia na rower, choć nawet w najbliższym czasie z racji nadchodzącej wspaniałej aury pogodowej i to odpadnie. 

Może na razie to tyle, bo trzeba przecież zostawić też coś na później.

Kategoria: Ogólne Komentarze (3) Tagi: o mnie